PŻM - Lata 60
 

Lata 60

1965
Żywiołowo rozwijająca się flota Polskiej Żeglugi Morskiej
liczy już 100 jednostek.

W nową dekadę armator wszedł dysponując tonażem mogącym wykonywać rejsy pozaeuropejskie. Oprócz statków z akcji antyczarterowej
Ziemia Szczecińska. 1966 - 1986.
powiększ fotografię
informacje o jednostce
flotę PŻM zaczęły zasilać w tym okresie również konstrukcje nowoczesne, jak choćby budowane w Stoczni im. Warskiego w Szczecinie jednostki typu "Kolejarz", czy nieco później - statki typu "Ziemia", pochodzące ze stoczni włoskich i brytyjskich.

W połowie lat sześćdziesiątych tonaż przedsiębiorstwa liczył już ponad sto statków i przekroczył nośność pół miliona DWT. Taki potencjał przewozowy pozwalał na roczny przewóz ok. 8 mln ton ładunków.

Wraz ze wzrostem ilości statków, rozwijała się także struktura przedsiębiorstwa. W 1963 roku na mocy decyzji ministerstwa PŻM stała się przedsiębiorstwem wielozakładowym, którym zarządzał dyrektor, przy pomocy siedmiu zastępców. Rok później powstały dwie odrębne komórki: Zakład Trampingu oraz Zakład Linii Regularnych, które stały się trzonem działania armatora. Szybko rosła
Gryf. 1967 - 1969.
powiększ fotografię
informacje o jednostce
też liczba zatrudnionych w PŻM pracowników. Pomiędzy latami 1961-65 uległa ona prawie podwojeniu i wyniosła w ostatnim roku pięciolatki 4164 osób, w tym 3557 oficerów i marynarzy oraz 607 pracowników lądowych.

W 1967 roku otwarto pierwszą linię promową ze Świnoujścia do Ystad, którą do końca dekady obsługiwał prom  „Gryf”.

W drugiej połowie lat sześćdziesiątych w strategii eksploatacyjnej PŻM nastąpiły poważne zmiany. Dotyczyły one przede wszystkim znacznego wydłużenia relacji przewozowych oraz ustanowienia zupełnie nowych tras. W mniejszym stopniu zmiany dotyczyły struktury przewozowej, której podstawą był w dalszym ciągu węgiel i ruda żelaza. W 1966 roku statki PŻM wyruszyły w pierwsze długie rejsy na Daleki Wschód, rozpoczynając stałe dostawy polskiego węgla do Japonii. Również w 1966 roku odebrano pierwszy ładunek zboża z kontynentu amerykańskiego. To właśnie zboże stanie się w późniejszych latach podstawowym ładunkiem przewożonym na statkach PŻM.